PROTOKÓŁ NR 32/2016
posiedzenia Komisji Rozwoju Gospodarczego, Finansów i Budżetu Rady Miejskiej w Osiecznej w dniu 30 marca 2016 r.
Porządek obrad:
1. Otwarcie.
2. Odczytanie porządku obrad.
3. Zapoznanie z działalnością Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa w Osiecznej.
4. Wolne głosy i wnioski.
5. Przyjęcie protokołu ostatniego posiedzenia Komisji Rozwoju Gospodarczego, Finansów i Budżetu Rady Miejskiej w Osiecznej.
6. Zakończenie obrad.
Ad. 1. Otwarcie.
Przewodnicząca Komisji Rozwoju Gospodarczego, Finansów i Budżetu Pani Krystyna Krajewska:
Otwieram posiedzenie Komisji Rozwoju Gospodarczego, Finansów i Budżetu Rady Miejskiej w Osiecznej. Witam Pana Burmistrza, Pana Przewodniczącego Rady Miejskiej, Pana Dyrektora Muzeum, członków Komisji i Panią protokolantkę. Zamykam punkt 1. Otwieram punkt 2.
Ad. 2. Odczytanie porządku obrad.
Przewodnicząca Komisji Rozwoju Gospodarczego, Finansów i Budżetu Pani Krystyna Krajewska:
Proponowany porządek dzisiejszego posiedzenia jest następujący:
1. Otwarcie.
2. Odczytanie porządku obrad.
3. Zapoznanie z działalnością Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa w Osiecznej.
4. Wolne głosy i wnioski.
5. Przyjęcie protokołu ostatniego posiedzenia Komisji Rozwoju Gospodarczego, Finansów i Budżetu Rady Miejskiej w Osiecznej.
6. Zakończenie obrad.
Czy są uwagi do przedstawionego porządku obrad? Nie widzę. Dziękuję. Kto z członków Komisji jest za przyjęciem powyższego porządku obrad, proszę podnieść rękę – 7 głosów. Kto się wstrzymał od głosu? – 0 głosów. Kto jest przeciw – 0 głosów. Stwierdzam, że porządek został przyjęty jednomyślnie. Zamykam punkt 2 porządku. Przechodzimy do realizacji punktu 3.
Ad. 3. Zapoznanie z działalnością Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa w Osiecznej.
Przewodnicząca Komisji Rozwoju Gospodarczego, Finansów i Budżetu Pani Krystyna Krajewska:
Zapoznanie z działalnością Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa w Osiecznej. Otrzymaliśmy informację o działalności Muzeum, w której czytamy między innymi. Obecnie Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa w Osiecznej, ściśle współpracuje z Urzędem Miasta i Gminy oraz z Domem Kultury i Biblioteką w Osiecznej w organizowaniu imprez kulturalnych na terenie Muzeum. Stała współpraca ze Schroniskiem Młodzieżowym „Morena”, szkołami, przedszkolami i lokalnymi organizacjami społecznymi z terenu Miasta i Gminy Osieczna. Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa w Osiecznej, współpracuje także z: Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Warszawie, Wielkopolskim Urzędem Marszałkowskim Województwa Wielkopolskiego w Poznaniu oraz z ponad 450 jednostkami muzealnym na terenie całego kraju. Muzeum nawiązało współpracę również z podobnymi jednostkami w Niemczech, Holandii i Anglii. Na terenie Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa znajdują się:
trzy zabytkowe wiatraki z XVIII wieku, dwa będące własnością Urzędu Miasta i Gminy w Osiecznej, trzeci – własnością prywatną (dr Michał Sosiński) – zgoda właściciela na włączenie obiektu do działalności Muzeum,
kopia młyna wodnego razem ze zbiornikiem wodnym,
skansen maszyn rolniczych,
wybieg dla zwierząt („mini – zoo),
obiekt socjalny i punkt z pamiątkami,
garaż dla ciągnika i przyczepy,
parking dla samochodów i rowerów.
Muzeum ma trzy stałe wystawy prezentowane w trzech obiektach:
zabytkowy wiatrak „Adam-Józef” z 1763 roku. Wiatrak jest wyposażony we wszystkie maszyny do przemiału zboża na mąkę i śrutę, czynny do 1982 roku. Wyposażony we wszystkie narzędzia i zabytkowe przedmioty związane z młynarstwem. Jest unikatem na skalę kraju, gdzie zwiedzający zapoznają się technologią i historią dawnego młynarstwa wietrznego,
zabytkowy wiatrak „Franciszek” z 1761 roku. Wiatrak pozbawiony maszyn młynarskich z wyjątkiem głównego złożenia. Wnętrze wiatraka jest zaadaptowane drugiej stałej ekspozycji poświęconej tematyce dawnego życia na wsi. Wnętrze wypełniają drobne zabytki z wyposażenia chałup i stodół wiejskich z regionu Wielkopolski,
kopia młyna wodnego z XVII wieku. Do dzisiaj nie zachował się żaden z pięciu młynów wodnych, które istniały w Osiecznej (na rzece „Samicy”). We wnętrzu zgromadzono eksponaty poświęcone tematyce młynarstwa wodnego,
prezentowana jest jeszcze ekspozycja maszyn rolniczych stojących na wolnym powietrzu.
Przez cztery lata działalności Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa w Osiecznej teren wzbogacił się o cenne zabytki, stanowiące obecnie własność Muzeum:
kolekcja 10 kół młyńskich, częściowo eksponowana przed wiatrakiem „Adam-Józef”,
zbudowano kopię młyna wodnego wraz ze zbiornikiem, oraz wyposażono wnętrze młyna w śrutownik kamienny i inne eksponaty,
stworzono skansen maszyn rolniczych,
zbudowano wybieg dla małych zwierząt (kury, króliki, żółwie wodne), tworzące „Mini -zoo”,
wyposażono kawiarenkę i punkt z pamiątkami,
zakupiono ciągnik z przyczepą, który w sezonie letnim oferuje przejażdżki po terenie Muzeum,
zagospodarowanie dwóch wnętrz wiatraków w zabytki ruchome – obecnie ponad 10.000 sztuk,
zagospodarowanie terenu zielonego (klomby, donice z kwiatami),
zakup cennych pamiątek i zabytków z naszego regionu.
Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa w Osiecznej jest obecnie jednym z najpiękniejszych miejsc spacerowych w Osiecznej. Często odwiedzane przez mieszkańców Miasta i Gminy, zwłaszcza w okresie letnim jest też szczególnym miejscem wypoczynku dla kuracjuszy z miejscowego sanatorium czy też dla seniorów z sąsiadującego Domu Seniora. Oczywiście chętnie odwiedzają nas „rowerówki” z Leszna i okolic oraz zorganizowane grupy dzieci i młodzieży. Oprócz pobytu na terenie zielonym istnieje również możliwość odpłatnego zwiedzania wiatraków z przewodnikiem. Dzięki współpracy z Urzędem Miasta i Gminy teren zielony jest systematycznie pielęgnowany, stając się wizytówką miasta. Liczba zorganizowanych wspólnych imprez dziś jest trudna do zliczenia, rocznie jest ich kilka, w tym trzy stałe festyny i rekonstrukcja „Bitwy pod wiatrakami”. Właśnie ta ostatnia stała się hitem turystycznym, która ściągnęła ponad 2,5 tys. osób na teren Muzeum. Więcej informacji z działalności na stronie Muzeum (www.zabytkowe-wiatraki.pl). Dodamy na koniec, że Muzeum jest laureatem wielu nagród i wyróżnień, m.in. ostatnio zrealizowany film o Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa w Osiecznej zdobył I miejsce w konkursie „Zabytkomania”, organizowanym przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Warszawie. „130 kubików” jest filmem promującym polskie zabytki w 2016 roku. Dziękuję.
Informacja o działalności Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa w Osiecznej stanowi załącznik Nr 2 do niniejszego protokołu.
Burmistrz Miasta i Gminy Pan Stanisław Glapiak:
Myślę, że korzystając z obecności Pana Dyrektora powinniśmy umożliwić mu zabranie głosu. Pan Dyrektor posiada szeroką wiedzę o tym co było, co się dzieje i co się wydarzy.
Przewodnicząca Komisji Rozwoju Gospodarczego, Finansów i Budżetu Pani Krystyna Krajewska:
Udzielam głosu Panu Dyrektorowi Jankowskiemu. Proszę.
Dyrektor Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa Pan Jarosław Jankowski:
Dziękuję. Witam Państwa! Muzeum funkcjonuje niespełna piąty rok. Często w nazwie lokalnej występuje jako wzgórze z wiatrakami bądź przy wiatrakach. Jako Muzeum jesteśmy ciekawą jednostką. Wspomnę, że trzy wiatraki w Osiecznej, to nie tylko jedyne skupisko w Polsce zabytkowych wiatraków XVIII wieku, które zachowało się w liczbie trzech sztuk jako unikat tego typu zabytków. Nie zamierzamy tego stanu zmieniać, np. poprzez dobudowę innych elementów związanych z architekturą wiejską, czyli odtwarzać kuźnię czy inne mniejsze zabytki kultury ludowej. Chcemy w formie zachowawczej pozostawić główne trzy wiatraki jako Muzeum Młynarstwa, a jednocześnie chcemy zadbać o bardzo dobrą kondycję wiatraków dlatego, że oprócz tego, że stanowią cenne zabytki, są wizytówką Miasta i Gminy. Uważam, że zachowanie wiatraków jest naszym wspólnym obowiązkiem. Należy zadbać o to, żeby obiekty były dobrze zachowane i służyły społeczeństwu jako wspólne dobro. Utrzymanie obiektów wiąże się z ciągłą pracą. Zapraszam Państwa na rekonesans do dwóch wiatraków. Pokażemy co w międzyczasie udało się zrobić, jak obiekty wyglądają dzisiaj i jakie mamy plany na przyszłość. Jest wiele czynników, które sprawiają nam problemy. Głównym problemem jest to, że jest to teren otwarty. Teren otwarty jest terenem ogólnodostępnym. Często spotykamy się z różnymi formami wandalizmu, niezrozumienia społecznego poprzez wywożenie śmieci, niszczenie niektórych elementów. Dzisiejsza młodzież uważa, że cały świat należy do nich, nie ma barier, uważają, że mogą robić wszystko i są bezkarni. Tą bezkarność staramy się kontrolować poprzez monitoring. Spełnia on swoją rolę. Jednak widzimy tylko sytuacje, gdy ktoś coś kradnie. W nocy, z zapisu monitoringu widzimy tylko postaci. Nie są one na tyle wyraziste, żeby kogoś rozpoznać. Mamy też przypadki, że w ciągu dnia przyjeżdżają busy, zabierają ławkę i odjeżdżają w nieznanym kierunku. Na samochodach widnieją nazwy firmy z numerem telefonu. Wystarczy tylko mój telefon do właściciela, krótka informacja i ławka wraca na teren Muzeum.
Przewodniczący Rady Miejskiej Pan Roman Lewicki:
To są samochody z bliskiej okolicy?
Dyrektor Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa Pan Jarosław Jankowski:
Nie. Są to osoby przejezdne. Nasza kultura nie osiągnęła jeszcze takiego poziomu, że przyjeżdżamy w dane miejsce po to, aby coś zwiedzać. Osoby przyjeżdżają zwiedzać Muzeum w godzinach ogólnodostępnych, przeważnie w weekendy. Natomiast, po co ktoś przyjeżdża o 2.00 w nocy? Trudno powiedzieć, że o tej godzinie ktoś przyjechał zwiedzać wiatraki. Niestety osoby zostawiały pewne rzeczy, nawet na parkingu, musimy po nich sprzątać. Do utrzymania porządku najmujemy osoby. Chcemy, żeby to miejsce było estetyczne, czyste i zadbane. W ostatnie dwa świąteczne dni mieliśmy bardzo dużo zwiedzających. Cieszy nas to, że wszyscy pozytywnie odbierają to co robimy. Uznają, że jest to świetne miejsce. Jeśli chodzi o zwiedzanie, to jesteśmy jednym z 10% Muzeów w Polsce, które zajmują się edukacją. Uczymy młodzież szacunku do dawniejszej pracy, do wytworów tej pracy, do narzędzi, do okresu w którym żyjemy dzisiaj. Pokazujemy, że dzisiaj jest o wiele łatwiej pracować w domu wyposażonym w energię elektryczną, z informatyką, niż dawniej przy pomocy lamp naftowych, gdzie ludzie musieli wykonywać wszystkie narzędzia ręcznie. Za pomocą tych narzędzi posługiwano się w obejściu gospodarskim. Jeśli chodzi o wystawienie mini-skansenu maszyn rolniczych, to mamy ograniczone możliwości. Sprawdzają się tylko maszyny w 100% stalowe. Niestety mamy także problem z osobami zbierającymi złom. Maszyny częściowo wyposażone w drewno ulegają niszczeniu. Oprócz tego, że drewno w tych maszynach liczy kilkadziesiąt lat, to w zewnętrznych warunkach się nie sprawdza. Po okresie 3 lat te maszyny ulegają dalece posuniętej degradacji. Zastanawialiśmy się nad postawieniem wiat do maszyn, żeby stały pod zadaszeniem. Myślę, że to też byłaby taka forma estetyczna. Nie jest to rozbudowana architektura, natomiast jest to taka forma, która w pewien sposób zabezpieczyłaby eksponaty. Jest to forma stosowana w muzeach. Pod wiatami gromadzi się różnego typu sprzęt gospodarski. Jeśli chodzi o popularyzację i promocję Muzeum w Osiecznej, muszę powiedzieć, że przybieramy na tempie. Już wcześniej było wspomniane o filmie 130 kubików, który zdobył I miejsce w Zabytkomani zorganizowanej przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Warszawie. 130 kubików jest filmem promującym w tym roku zabytki. Jutro kręcimy kolejny odcinek podobnej serii filmu, którego autorem jest kolega Marian Maliński, rzeźbiarz, który ma pracownię w wiatraku w Kościanie. Jest to pilotażowy odcinek, który będzie pokazywał te obiekty. Myślę, że jeden z odcinków będzie poświęcony Panu Tadeuszowi Prałatowi ze Świerczyny i jego wiatrakowi. Myślimy, że te działania w jakiś sposób przysporzą osób, które zechcą odwiedzić Muzeum. Oprócz tego wysłaliśmy 4.500 e-maili do wszystkich placówek w pionie szkół podstawowych i gimnazjów na terenie całego kraju. Odzew nie jest zaskakujący, do tej pory odebraliśmy 4 zgłoszenia.
Pani Ewa Jankowska z Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa w Osiecznej:
Cieszy nas to, że przyjadą dzieci z Poznania, czyli wyjdziemy poza Leszno i okolice.
Dyrektor Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa Pan Jarosław Jankowski:
Przełamiemy bastion poznański, ponieważ u nich Kórnik, Szreniawa to są żelazne punkty do zwiedzania dlatego, że są położone bliżej Poznania. Udało nam się to zmienić i zaproponować coś innego. W okresie letnim na terenie Muzeum jest ładnie. Mamy pełne ręce pracy, bo oprócz tego, że oprowadzamy grupy, to jednocześnie naprawiamy pewne rzeczy, konserwujemy, kupujemy i zabezpieczamy. Pokażę Państwu w jakich warunkach wykonujemy konserwację i prace zabezpieczające. Nie mamy pomieszczenia przeznaczonego do konserwacji. Naszym marzeniem jest to, żeby na terenie Muzeum powstał obiekt, w którym, m.in. mieściłoby się pomieszczenie na stół ciesielski i w którym można by było przeprowadzać bieżące remonty. Jesteśmy zależni od aury. W większości wykonujemy drobne elementy, ale zdarza się, że zachodzi potrzeba wykonania większego. Mając do dyspozycji takie pomieszczenie moglibyśmy, niezależnie od pogody, prowadzić prace w pomieszczeniu zamkniętym. Problemem jest to, że na zwykły element musimy pisać projekty budowlane, które robi się do frontu robót. Uważam, podobnie jak profesor Białkowicz, który jest profesorem na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie i rzeczoznawcą Ministra Kultury w sprawach architektury drewnianej, że to jest absurd służb konserwatorskich, które na każdy element wymagają projektu. Przy tym wymogu moglibyśmy wskazać obiekty, które są zniszczone i gdzie nie ma kontroli konserwatorskiej. Jednocześnie są zaniechane jakiekolwiek czynności przy tych obiektach. Ktoś może powiedzieć, że te wiatraki nie mielą. Ja twierdzę, że mielą, bo cały czas jest przemiał ludzkiej głupoty na mądrość. To jest inna forma pracy, ale one nadal działają. Dzieci wychodzą stąd zadowolone i z sympatią. Muszę powiedzieć, że osoby, które przyjeżdżają w to miejsce na wypady rodzinne wracają dlatego, że spodobało im się to miejsce. Co pewien czas zmieniamy fabułę, ponieważ oprowadzając grupy przez 3-4 miesiące i mówiąc ciągle to samo, w końcu staje się to nie do zniesienia. Dlatego zmieniamy opowieści. Co pewien okres wyczytujemy newsy, istotne, ciekawe rzeczy, które mają wpływ i są znaczące dla tego regionu i tego miejsca. Te czynniki okraszają naszą opowieść. Nie wspomnę o grupach czy o osobach, które przyjeżdżają z zagranicy dlatego, że dla nich to jest ewenement. W okresie letnim do Muzeum przyjeżdża więcej osób z zagranicy niż na spacer przychodzi lokalnych mieszkańców. Zależność jest prosta. Lato, wakacje, jezioro, droga krajowa, po za tym ludzie, którzy mieszkają tutaj od lat, nie przyjdą do Muzeum, ponieważ oni wiatraki widzą na co dzień, jak jadą do pracy. Podam taki przykład. W święta do Muzeum przyszła para starszych osób i mówią, że przyszli pierwszy raz zobaczyć, co tutaj jest. Mieszkają w Osiecznej wiele lat, a Pan pamięta, że ostatni raz był pod wiatrakami z ojcem, kiedy przyjechał do Pana Heinze przemleć żyto. Do tej pory nie odczuwał żadnej potrzeby przyjścia w to miejsce, ponieważ codziennie widział, że wiatraki stoją, że jest porządek, ale co dalej? Zaintrygowało go to, że ludzie tutaj chodzą, opowiadają i z ciekawości sam przyszedł zobaczyć to miejsce. Ci Państwo stwierdzili, że jeszcze przyjdą. To cieszy. Każde muzeum drukuje foldery, bilety czy innego typu materiały reklamowe. Drukujemy to własnym sumptem. Zarobione pieniądze odkładamy. Jako Muzeum nie możemy rozliczać się w Urzędzie Skarbowym bez względu na to, ile pieniędzy wkładamy w działalność obiektu. Nie mając możliwości rozliczania się nie możemy dokonywać odliczeń czy darowizn. Dlatego półtora roku temu wyszliśmy z koncepcją stworzenia Fundacji Ratujmy Zabytki Drewniane. Fundacja ma wpis do KRS. Mamy rozliczony bilans, jutro oddajemy CIT do rozliczenia. Okazało się, że z Fundacji przez półtora roku wydatkowaliśmy 17.500 zł.
Przewodniczący Rady Miejskiej Pan Roman Lewicki:
A ile zebraliście? Mam nadzieję, że z własnych środków nie dokładacie do działalności. W Muzeum macie bilety?
Dyrektor Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa Pan Jarosław Jankowski:
Mamy bilety dla grup zorganizowanych. Niestety wpływy z biletów nie równoważą nam wydatków. Nadal jesteśmy na etapie dokładania do działalności. Proszę zobaczyć wystrój pomieszczenia, w którym jesteśmy. Obrazków czy innych elementów, które są na wyposażeniu tego pomieszczenia nie kupujemy w markecie jako wyposażenie tylko, np. grafiki, rzeźba skrzypiec, gęś witająca Gości, są mojego autorstwa. To są drobne rzeczy, które powstają z biegiem czasu i które sami sobie możemy wykonać. To jest nasza oszczędność. Jeśli chodzi o zbiory, są osoby, które darują pewne rzeczy, niektóre zakupujemy, m.in. mamy jeden z trzech wyprodukowanych w Polsce żyrandoli. Jeśli chodzi o zakup wyposażenia glinianego czy porcelanowego to specjalistą jest małżonka Ewa. My zajmujemy się i pozyskujemy rzeczy związane z młynarstwem. W Jaraczu powstaje nowe stowarzyszenie Ogólnoświatowa Organizacja Młynarska. W Polsce nie ma takiego tworu. To jest pierwsza zakładana organizacja jako oddział i my do niego należymy. Jesteśmy ważną jednostką, jeśli chodzi o ogólnokrajowy system dawnego młynarstwa. Profesor Baranowski w Młynarstwie Polskim, na etykiecie pierwszej strony ujął trzy wiatraki z Osiecznej. Wydawcą jest Ossolineum. Swego czasu napisałem mini powieść pt. „Twarda bułka”. Myślę, że część osób ją czytała. W kwietniu ukaże się nowa publikacja. Na pewno Państwo czytaliście Antka Bolesława Prusa. Napisałem drugą część tej noweli, „Antek dorosłe życie”. Jego marzeniem było, być wysłanym tam, gdzie nauczą go robić wiatraki. Podobnie jak Prus piszemy piórem, nie wskazujemy miejscowości po nazwie. Z elementu, np. klasztoru franciszkanów można skojarzyć wątki. Na forum rodzinnym stwierdziliśmy, że kto zakupi powyżej 20 egzemplarzy, to w ramach promocji, wieczór autorski będzie gratis. To są działania, które podejmujemy. Dzisiaj nie ma powrotu do dawnego młynarstwa. Nie ma możliwości uruchomienia wiatraków z tego względu, że nie otrzymamy zgody od Konserwatora Zabytków, ponieważ obiekt ma 250 lat, a po za tym, w tym roku przypada 1050. rocznica Chrztu Polski, niektóre elementy drewniane zawarte w wiatrakach pamiętają jeszcze te czasy. Jest to spora wartość.
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Pan Zbigniew Demski:
Czy to jest udokumentowane i np. można się tym faktem pochwalić przed zwiedzającymi?
Dyrektor Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa Pan Jarosław Jankowski:
Mówimy o tym. Jeden z elementów nośnych wiatraka – główny trzpień od kozła, w środkowym wiatraku jest z sosny, która była ścięta w XVIII wieku, która wtedy miała około 700 lat. Na pożegnaniu Nadleśniczego zorganizowanym w Muzeum byli nadleśniczy z Polski wraz z siedmioma dendrologami, którzy zgodnie stwierdzili, że można wnioskować, że to drewno pochodzi z sosny, która w chwili ścięcia liczyła powyżej 700 lat. Takie okazałe elementy rosły w naszych borach. Dzisiaj, żeby znaleźć belkę wchodzącą w głowicę i trzymającą dwie śmigi, tj. wymiar 27 m x 24 m i 9 m długa, to sosna musi rosnąć przynajmniej 140 lat. W naszym Nadleśnictwie nie ma takich drzew, sprowadzamy je z gór. Jeśli chodzi o grab, w Polsce nie ma już takiego tartacznego drewna. Jeszcze nie wyrósł. Zniszczyliśmy połacie drzewostanów do tego stopnia, że niektóre gatunki przestały występować z wielką szkodą dla nas dlatego, że prowadzimy firmę zajmującą się rekonstrukcją obiektów zabytkowych. Mamy odrestaurowane 52 obiekty. Uważam, że to jest bogaty zastrzyk dla kultury, ponieważ pewne elementy pozostaną, chociażby na pewien okres czasu. Na dzień dzisiejszy grupa konserwatorów jest szczupła dlatego, że wszystkie sławy, które remontowały, np. Zamek w Warszawie, Wawel, Zamek w Malborku czy inne znaczące zabytki w Polsce, część profesorów już nie żyje, część doktorantów bazuje na ich materiałach, natomiast fizycznie nie odtwarzali zabytków. Powstała przepaść, jest moje pokolenie i kształci się nowe. Cieszę się, bo syn skończył magisterium ochrony dóbr kultury czyli jest kolejna wykształcona osoba, po za tym od 10 lat jeździł ze mną na wszelkiego typu prace. Oprócz tego ma wykształcenie pedagogiczne, dzięki czemu uruchamiamy sieć programów, żeby to miejsce funkcjonowało nie tylko w soboty i niedziele, ale organizujemy również warsztaty dla dzieci. Na facebooku zamieszczamy zdjęcia z warsztatów. Na warsztaty przychodzą dzieci z okolicy. W związku z tym, że rodzice pracują w soboty, to jest dla nich alternatywa, że dzieci mogą przyjść do Muzeum. Mają tutaj zorganizowane drugie śniadanie. Robią różnego typu prace, mają zajęcia manualne, staramy się, aby odeszły od telefonów. Zorganizowaliśmy zieloną pauzę. Mieliśmy taką grupę, która w połowie zwiedzała, a druga połowa siedziała na ławkach i ich zwiedzanie polegało na ciągłym klikaniu w telefonie. Takiego zachowania chcemy oduczyć dzieci, żeby zobaczyły, że świat można budować inaczej. Dziękuję.
Przewodnicząca Komisji Rozwoju Gospodarczego, Finansów i Budżetu Pani Krystyna Krajewska:
Dziękuję. Czy są pytania do Pana Dyrektora? Pan Przewodniczący Henryk Siepak. Proszę.
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Pan Henryk Siepak:
Czy któryś z wiatraków miele zboże na mąkę?
Dyrektor Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa Pan Jarosław Jankowski:
Mamy narzędzia ku temu, aby uruchomić wiatrak. Tylko jest pytanie, po co?
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Pan Henryk Siepak:
Byłoby to atrakcją dla zwiedzających.
Dyrektor Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa Pan Jarosław Jankowski:
Obawiam się, że wówczas moglibyśmy ich nie wpuścić do wiatraka. Miałem możliwość dokonania przemiału w niektórych wiatrakach. Na pierwszy przemiał trzeba wrzucić pół tony zboża. Pytanie pozostaje takie. Czy wiatrak ma mielić, jeśli tak, to dobrze, wówczas należy wyregulować pewne elementy i wiatrak pracuje, bo ma odbiór. Nie ma sensu uruchamiać wiatrak tylko po to, żeby pokazać, że wiatrak pracuje, ponieważ za tydzień pojawią się mole i inne insekty, które trzeba wytruć.
Pani Ewa Jankowska z Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa w Osiecznej:
Chodzi również o bezpieczeństwo ludzi, którzy podczas pracy byliby w wiatraku.
Dyrektor Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa Pan Jarosław Jankowski:
Podczas pracy chodzą pasy, co jest niebezpieczne dla zwiedzających.
Pani Ewa Jankowska z Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa w Osiecznej:
Jesteśmy wyczuleni na bezpieczeństwo dzieci. Do wiatraka wprowadzamy je małymi grupami, ze względu na schody.
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Pan Zbigniew Demski:
Czy w Muzeum jest prezentacja audiowizualna, jak się wykonywało prace młynarskie?
Dyrektor Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa Pan Jarosław Jankowski:
Zgłosiliśmy cały projekt dotyczący odtwarzania dawnej linii produkcyjnej w formie prezentacji. Otrzymaliśmy negatywną odpowiedź, w związku z tym, że nie osiągnęliśmy progu, który upoważniałby nas do korzystania z tych funduszy. Zdobyliśmy 45,5 pkt na wymagane 71.
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Pan Zbigniew Demski:
Czyli taka próba była podjęta?
Dyrektor Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa Pan Jarosław Jankowski:
Tak.
Pani Ewa Jankowska z Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa w Osiecznej:
Dzieciom rozkładamy kamienie na które kładziemy ziarno i rozcierają je. Mąkę dostają do ręki, dotykają jej.
Dyrektor Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa Pan Jarosław Jankowski:
Latem możemy pootwierać drzwi i okna w młynie i jest to okazja do włączenia śrutownika, który podczas pracy pyli, ale pokazujemy jego pracę. To jest dla dzieci niesamowite przeżycie, ponieważ nie miały okazji poznać tej pracy w domu. Mamy w Muzeum ciupagę, żeby pokazać dzieciom jak wygląda, co to jest kosa, a co to jest sierp.
Pani Ewa Jankowska z Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa w Osiecznej:
Dzieci uczą się na przykład, jak się kiedyś prało w baliach na tarce. Jest to niesamowita frajda dla dzieci.
Dyrektor Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa Pan Jarosław Jankowski:
Latem robimy mnóstwo warsztatów dotyczących różnych czynności domowych, które kiedyś wszyscy robili, a dzisiaj nie, ponieważ uważamy, że lepiej kupić niż zrobić. Zbieramy z dziećmi ogórki i zaprawiamy je. Robimy kompoty, które zabierają do domu. Bierzemy udział w Leszczyńskich Smakach, gdzie prezentujemy przetwory, zaprawy, itp.
Przewodniczący Rady Miejskiej Pan Roman Lewicki:
Film, o którym wspomniał Pan Dyrektor – 130 kubików jest bardzo ładny. To nie jest długi film, ale interesujący.
Dyrektor Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa Pan Jarosław Jankowski:
Tytuł konkursu brzmiał „Kultura i emocje”.
Przewodniczący Rady Miejskiej Pan Roman Lewicki:
Przewodniczący Siepak pytał o to czy wiatraki mielą zboże. A ja zapytam, co trzeba zrobić, albo czy potrzeba dużo pieniędzy, żeby zakręciły się śmigła wiatraków?
Dyrektor Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa Pan Jarosław Jankowski:
Przede wszystkim należałoby zakonserwować wał skrzydłowy. Mamy awarię śmigła z powodu korozji drewna. Myślę, że profilowanie śmigieł ma istotne znaczenie, bo w materiałach konserwatorskich jest zapis o wykonaniu kopii śmigieł. Zastanawiałem się dlaczego kopii, a nie oryginału. Kopia nie będzie poruszana przez wiatr, czyli obiekt zostanie w stagnacji. W Krzywiniu robiliśmy wiatrak i wiem, że nawet przywiązują koło do cewi sznurami, ponieważ wiatr, który dmucha potrafi wykonać niekontrolowany obrót, jeśli są puste śmigła profilowane. Jeśli byłyby wypełnione, wypierzone śmigła, to wiatrak mógłby się nawet zapalić, ponieważ na pustych kamieniach będzie tarcie i powstają iskry, jest drewno, kurz i to jest materiał łatwopalny. Będziemy robić dwa śmigła i prawdopodobnie czeka nas kolejna inwestycja wykonania jeszcze dwóch, które są zniszczone. Podejmiemy próbę wykonania profilowanych śmigieł, ponieważ chcemy zrobić jeden wiatrak, który będzie się kręcił dlatego, że dzisiaj w Polsce nie ma wiatraków, które się kręcą. Jest jeden w Chorzowie w Muzeum w parku, który jest okręcany za pomocą silnika.
Przewodniczący Rady Miejskiej Pan Roman Lewicki:
Świadomie zapytałem o kręcące się śmigła w kontekście nakładów, ponieważ chciałem, aby Pan Dyrektor przedstawił docelową wizję Muzeum. Jestem pod głębokim wrażeniem tego, jak to miejsce się zmieniło. Samorząd na co dzień liczy i każdorazowo zastanawia się zanim wyda publiczne pieniądze. Każdy z nas ma świadomość, że rozwój Muzeum, np. postawienie wiaty, o której mówił Pan Dyrektor, czy garażu powoduje, że roczne koszty utrzymania wzrosną. Nie znam się na tym, ale dla mnie tym skarbem są wiatraki. Jeśli ludzie chcą w to miejsce przyjechać, to nie z powodu narzędzia, które gdzieś leży tylko dlatego, że to jest jedyne miejsce w Polsce, gdzie trzy wiatraki-koźlaki stoją obok siebie i można je podziwiać. Do jakiego stopnia zamierzacie Państwo rozwinąć to Muzeum? Każdy zakup, każda kolejna funkcja rodzi koszty. Myślę o tym, na ile to jest skarb dla Osiecznej, a na ile dla Wielkopolski, w kontekście pozyskiwania środków zewnętrznych. Najważniejsze byłoby gdyby ktoś decydujący o środkach finansowych, np. w województwie wiem, że Pan Dyrektor od lat ma szerokie kontakty, uwierzył, że to nie jest tylko nasze dobro tylko, np. Wielkopolski. Co kilka lat trzeba wiatraki konserwować, psują się części. Dla nas jest to skarb, ale oby nie był za kosztowny w utrzymaniu. Czy można pozyskać środki zewnętrzne na remonty?
Dyrektor Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa Pan Jarosław Jankowski:
Wrócę jeszcze do historii. Po II wojnie światowej w Wielkopolsce było 2.500 wiatraków. W latach 80-tych było ich 200, dziś mamy 134 wiatraki. Dlatego tak ważne jest zachowanie tych wiatraków. Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu będę rozmawiał z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków na temat wielkopolskiego szlaku wiatracznego. To jest szlak, który opracowałem, na którym jest kilka obiektów rozgrabianych w zatrważającym tempie. One samoistnie tak się nie niszczą. Jeśli chodzi o pozyskiwanie funduszy. Staramy się je pozyskiwać, piszemy wnioski o fundusze zewnętrzne. Mamy ograniczone możliwości dlatego, że stowarzyszenia i fundacje mogą tylko aplikować o środki pod koniec roku podczas otwartych konkursów ofert. To są jedyne możliwości pozyskania jakichkolwiek funduszy, dofinansowania, dotacji do imprez, które organizujemy. Żeby uzyskać jakiekolwiek dofinansowanie trzeba wykazać się cyklicznością czy organizowaniem cyklu imprez. Udało nam się zdobyć środki na rekonstrukcję Bitwy, która odbyła się w ubiegłym roku. Pomysł spodobał się przyznającym środki, bo to był aspekt patriotyczny. Natomiast na konserwację zabytków nie otrzymaliśmy żadnych środków. Przez dwa lata byłem w Urzędzie Marszałkowskim w komisji, która weryfikowała zadania na rzecz kultury i wiem, że 90% środków przeznaczane jest na obiekty sakralne. Do podziału pozostaje tylko 10% środków na pozostałe obiekty zabytkowe. Są ważniejsze obiekty od tych, którymi my się zajmujemy. Dlatego nie mamy szans, jeśli chodzi o województwo i Urząd Marszałkowski, żeby otrzymać dofinansowanie na tego typu działania. Z tego powodu wspólnie z synem szukamy różnych strategii, dofinansowań i programów, z których uda nam się pozyskać dofinansowanie. Muzeum nie jest właścicielem wiatraków i to jest powód, który nas dyskwalifikuje w pozyskiwaniu funduszy. W takim przypadku musi aplikować Urząd. My możemy jedynie zasugerować, gdzie i na jakie zadanie napisać wniosek. Pani Burmistrz Śmigla Małgorzata Adamczak oglądała osieckie wiatraki oraz zapoznawała się z funkcjonowaniem Muzeum. Śmigiel – miastem wiatraków, a wokół nich nic się nie dzieje, a na dodatek podupadły. Pani Burmistrz szuka dofinansowań, żeby tą sytuację uleczyć. Wiem, że z Ministerstwa nie otrzyma żadnego dofinansowania, natomiast podejmie rozmowy ze Starostą Kościańskim, który ma jej pomóc. Nie wiem jakie podejście do tego tematu ma Pan Starosta Leszczyński. Rozmawiałem z Panem Starostą, który wypowiedział się, że nie ma środków, ponieważ na takie cele dysponuje kwotą 10.000 zł. Często dokonujemy napraw własnym sumptem. Uważam, że tak trzeba działać.
Przewodniczący Rady Miejskiej Pan Roman Lewicki:
To prawda o czym Pan Dyrektor mówił wcześniej, że wszystkie elementy wiatraków i ekspozycji są narażone na działanie aury i z tego powodu niszczeją każdego dnia.
Dyrektor Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa Pan Jarosław Jankowski:
Pan Sosiński przywiózł pień, z którego miałem obrobić dyszel do wiatraka, którego jest właścicielem. Poinformowałem go, żeby zgłosił się do konserwatora, ponieważ my na śmigi musieliśmy pisać projekt. Mówiąc o trzech wiatrakach, mówimy o skupisku, które jest objęte ochroną konserwatorską.
Przewodniczący Rady Miejskiej Pan Roman Lewicki:
Liczycie ilu ludzi odwiedza Muzeum?
Pani Ewa Jankowska z Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa w Osiecznej:
W tym roku wprowadzamy bilety. W ubiegłym roku było mniej zwiedzających ze względu na aurę. Muzeum odwiedzają wycieczki i goście zagraniczni z Holandii, Niemiec.
Przewodniczący Rady Miejskiej Pan Roman Lewicki:
Goście zagraniczni o Muzeum dowiadują sie z internetu?
Dyrektor Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa Pan Jarosław Jankowski:
Połowa Gości trafia do Muzeum przypadkiem, a połowa wie o istnieniu wiatraków w Osiecznej.
Przewodniczący Rady Miejskiej Pan Roman Lewicki:
Do Muzeum przychodzą również Goście ze Schroniska.
Dyrektor Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa Pan Jarosław Jankowski:
Z Dyrektorem Schroniska mamy odrębną formę. Do tej pory było zwiedzanie Muzeum z przewodnikiem i bilet kosztował 2,50 zł. Wcześniej kosztował 1,50 zł, a w tym roku ma kosztować 3,00 zł.
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Pan Zbigniew Demski:
W ubiegłym roku odbyła się rekonstrukcja Bitwy pod wiatrakami. To jest dobry sposób na zwiększenie atrakcyjności i liczby odwiedzających Muzeum. Widowisko cieszyło się dużą frekwencją, chyba nikt się nie spodziewał tylu widzów. Myślę, że z roku na rok będzie ich więcej. Czy przy tej okazji nie należałoby zbierać dobrowolnych datków od uczestników pokazu na potrzeby Muzeum?
Dyrektor Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa Pan Jarosław Jankowski:
Gdyby nie Pan Burmistrz, jego osobowość i zaangażowanie, to prawdopodobnie nie udałoby się zorganizować tego pokazu. Jestem za to bardzo wdzięczny Panu Burmistrzowi.
Burmistrz Miasta i Gminy Pan Stanisław Glapiak:
Dziękuję.
Dyrektor Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa Pan Jarosław Jankowski:
Jestem za tym, żeby Samorząd przejął w całości organizację Bitwy pod wiatrakami. Impreza dotyczy Osiecznej i wspólnie powinniśmy wziąć odpowiedzialność za nią. Ubiegłoroczną rekonstrukcję Bitwy organizowaliśmy wspólnie z Miastem Leszno. Współpraca układała się różnie.
Pani Ewa Jankowska z Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa w Osiecznej:
Uważam, że tzw. cegiełki nie sprawdzą się. Od czasu do czasu ogłaszamy, że zbieramy maszyny, urządzenia. Odzew jest sporadyczny. Dostaliśmy jedną maszynę z Towarzystwa Ziemi Osieckiej.
Dyrektor Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa Pan Jarosław Jankowski:
Stwierdziliśmy, że ta forma współpracy nie sprawdza się.
Pani Ewa Jankowska z Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa w Osiecznej:
Są ludzie, którzy darują nam różne przedmioty. Podchodzą do tego w ten sposób, że cieszą się, że, np. rower po dziadku, który byłby wywieziony na złom, stoi w Muzeum, został odnowiony i można go oglądać. Są też takie przypadki, że ktoś coś przywiezie, ale wymaga, aby ten fakt odnotowano w gazecie, trzeba zrobić zdjęcia na potwierdzenie, że ta rzecz jest od tej osoby. Są osoby, które sprzątają domy po dziadkach i część rzeczy darują Muzeum, a część przedmiotów kupujemy od nich. Za taką formę współpracy dajemy podziękowania w formie pisemnej. Te osoby przyjeżdżają do Muzeum z rodzinami i mogą zwiedzać bezpłatnie wiatraki i oglądać zgromadzoną kolekcję.
Burmistrz Miasta i Gminy Pan Stanisław Glapiak:
Uważam, że kwestia datków to dobry pomysł, ale to chyba koniec czasów, w których istnieje taka formuła. Współcześnie przy propozycji dowolnej kwoty datku czy złotówki za wstęp, zwiedzanie, itp. będzie więcej komentarzy i dyskusji niż efektu. Oceniam, że rekonstrukcja bitwy pod wiatrakami to była wspaniała impreza. Na przykładzie Samorządu Leszna, który za dobre imprezy, np. na stadionie Smoczyka wprowadził opłatę 5 zł uważam, że takie pomysły nie są akceptowane przez społeczeństwo, ponieważ, jak powiedziałem dyskusjom i komentarzom nie ma końca. Mieszkańcy są wręcz oburzeni takimi decyzjami samorządów. Dopóki nasz Samorząd wspólnie z Panem Dyrektorem potrafi spiąć wszelkie inicjatywy również finansowo, należy działać na zasadzie nieodpłatności, a przy okazji imprez, jak się uda, to jeszcze uczestników poczęstować darmową grochówką i nie prosić ich o datki.
Dyrektor Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa Pan Jarosław Jankowski:
Zgadzam się, chociaż są pewne sytuacje, gdzie nawet darmowa forma nie przynosi rezultatu. Podczas organizowanych imprez oferowaliśmy zwiedzanie wiatraków – wstęp wolny, np. na festynie, rzadko kto korzystał z tej możliwości. Byliśmy wewnątrz wiatraków, chętnych było niewielu i nie byli zainteresowani tym, żeby dzieci czy wnuki dowiedziały się czegoś o pracy czy historii wiatraków. Po tej sytuacji, na kolejnym festynie wprowadziliśmy symboliczne bilety za złotówkę. Kolejka ustawiała się i co godzinę oprowadzaliśmy zwiedzających po wiatrakach. Każdy podszedł do tego w taki sposób, że kupił bilet to musi zwiedzić wiatraki.
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Pan Zbigniew Demski:
Uważam, że jakby na czas imprezy była postawiona skarbonka, np. w postaci miniaturowego wiatraka i kto by chciał, bo są osoby, które mają potrzebę odwdzięczenia się za to, że mogą uczestniczyć w imprezie, wrzuciłby dobrowolną kwotę.
Pani Ewa Jankowska z Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa w Osiecznej:
Mamy skarbonkę i Goście wrzucają pieniądze, za które m.in. zakupiliśmy wóz drabiniasty. Dziękuję Panu Burmistrzowi za kwiaty, które dostajemy do upiększenia terenu, na taras i dwa stojaki. Dla Muzeum był to spory wydatek.
Dyrektor Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa Pan Jarosław Jankowski:
Prowadzenie Muzeum wiąże się z ciągłą pracą. Dziękuję również Panu Przewodniczącemu za współpracę z Radiem Elka. Cieszę się, że reaktywowaliśmy kolejną imprezę czyli Światową Nocną Rowerówkę. Start będzie z boiska w Pawłowicach a meta w Jeziorkach. Ta impreza jest przewidziana na 19 sierpnia br.
Pani Ewa Jankowska z Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa w Osiecznej:
Podczas rowerówek rozdawaliśmy elementy odblaskowe, koszulki i inne nagrody. Mieliśmy przerwę w organizacji rowerówek i z naszego pomysłu skorzystało ABC. W tym roku organizujemy rowerówkę i chcielibyśmy, aby wszyscy uczestnicy dostali kartkę z pieczątką Muzeum na której napiszą imię i nazwisko i wrzucą ją do urny. Na zakończenie rowerówki odbędzie się losowanie nagród, nagrodą główną będzie rower.
Dyrektor Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa Pan Jarosław Jankowski:
Jeśli chodzi o ścieżkę rowerową, to przypomnę, że byłoby wskazane wykonanie na wysokości Muzeum przejścia dla pieszych.
Burmistrz Miasta i Gminy Pan Stanisław Glapiak:
Gdy doprowadzaliśmy komunikację do terenu przy wiatrakach była dyskusja, żeby wyznaczyć przejście dla pieszych w miejscu, o którym mówi Pan Dyrektor. Policja i przedstawiciele Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich nie wyrazili zgody na tę propozycję. Postanowili, że jedynym miejscem, w którym można wyznaczyć przejście dla pieszych jest to, które funkcjonuje, czyli w okolicy początku terenu Muzeum, patrząc od strony miasta.
Pani Ewa Jankowska z Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa w Osiecznej:
Jak przychodzą dzieci ze Schroniska w Osiecznej, to przechodzą przez to przejście, ale jak przyjeżdżają z Leszna rowerami, to przechodzą na wysokości wzgórza. Nikt nie jedzie do przejścia, żeby na nim przejść na drugą stronę. Zatrzymują się na wzgórzu i przechodzą na teren wiatraków.
Dyrektor Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa Pan Jarosław Jankowski:
W okresie wiosennym, na drodze prowadzącej do Muzeum staje radiowóz i blokuje wjazd.
Pani Ewa Jankowska z Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa w Osiecznej:
Od 1 maja do końca września Muzeum będzie czynne codziennie.
Dyrektor Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa Pan Jarosław Jankowski:
Zwiedziłem kilka krajów w Europie i mogę powiedzieć, że nie spotkałem możliwości wypicia kawy i zjedzenia czegoś przy wiatrakach. W Holandii są lokale, ale w okolicach wiatraków.
Przewodniczący Rady Miejskiej Pan Roman Lewicki:
Zgadzam się z Panem Burmistrzem, że nie ma sensu wprowadzania opłat dla wszystkich odwiedzających wiatraki. Ale może przyjąłby się taki pomysł, np. możliwość zrobienia zdjęcia z młynarzem w wiatraku, które przesyła się na maila danej osoby za opłatą, np. 5 zł. Taka osoba otrzymałaby bilet, że jest mecenasem czy darczyńcą wiatraka.
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Pan Zbigniew Demski:
Tak jest na przykład w Wieliczce, jeśli ktoś robi sobie zdjęcie, to musi za to dodatkowo zapłacić.
Dyrektor Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa Pan Jarosław Jankowski:
Chcielibyśmy jeszcze posiadać czwarty wiatrak, który byłby przeznaczony tylko i wyłącznie do pracy, czyli można by w nim robić przemiał i okręcać nim.
Radny Rady Miejskiej Pan Robert Skrzypek:
Ten wiatrak powstałby od podstaw?
Przewodniczący Rady Miejskiej Pan Roman Lewicki:
Czy ma Pan na myśli wiatrak ze Świerczyny?
Dyrektor Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa Pan Jarosław Jankowski:
Rozmawiałem z Panem Tadeuszem Prałatem ze Świerczyny przed świętami. Mieliśmy się spotkać, ale niestety nie dojechał. Uzyskane informacje od Pana Prałata są następujące. Część ziemi od Pana Prałata zakupił sąsiad, który mieszka w Niemczech. Natomiast tą działką, na której stoi wiatrak jest zainteresowany inny sąsiad, który również pracuje poza krajem. Prawdopodobnie nastąpi taka sytuacja, że po nabyciu gruntu z wiatrakiem właściciel ogłosi, że odda wiatrak za darmo i wtedy będzie mógł się na tej działce wybudować. My skupujemy stare wiatraki za kwoty od 2.000 do 12.000 zł.
Przewodniczący Rady Miejskiej Pan Roman Lewicki:
Co to znaczy, że Muzeum wydaje promesy na badania archeologiczne?
Dyrektor Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa Pan Jarosław Jankowski:
W taki sposób my niejako odwdzięczamy się Gminie, ponieważ przy prowadzonych pracach budowlanych, szczególnie drogach jest nadzór Konserwatora Zabytków i archeologa, który zwraca się do nas o wydanie promesy na przyjęcie zabytków, jeśli takie znajdzie. Kiedyś promesy wydawało Muzeum w Lesznie, jednak nie mają archeologa, w związku z tym zaprzestali świadczenia tej usługi. Najbliższe muzeum, które wydaje promesy znajduje się w Głogowie. Za wydanie promesy należy zapłacić określoną kwotę, znalezione zabytki należy odpowiednio zapakować, opisać i przywieźć do Muzeum.
Przewodniczący Rady Miejskiej Pan Roman Lewicki:
Czyli Muzeum przyjmuje znalezione zabytki, za których przyjęcie trzeba zapłacić.
Dyrektor Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa Pan Jarosław Jankowski:
Tak. Ministerstwo opracowało rygorystyczne przepisy, że na każde badania trzeba uzyskać promesę. Trzeba mieć zgodę, że Muzeum przyjmie zabytki. Bez tego dokumentu archeolog nie może ukończyć prac i rozliczyć się z zamawiającym.
Pani Ewa Jankowska z Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa w Osiecznej:
Znajdowanych zabytków jest bardzo mało.
Dyrektor Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa Pan Jarosław Jankowski:
Promesy wydajemy w krótkich terminach, żeby zadania były realizowane.
Burmistrz Miasta i Gminy Pan Stanisław Glapiak:
Przepraszam, ale ze względu na inne obowiązki, nie będę mógł uczestniczyć w dalszych obradach Komisji. Powiem, że to naprawdę wielkie wydarzenie, że Pan Dyrektor wraz z najbliższymi pojawił się w naszej Gminie, że tak świetnie Państwo działają. Widzimy, że pieniądze, które nasz Samorząd, najczęściej z trudem i głębokim zastanowieniem wydaje na Muzeum, są wykorzystane w dobrej sprawie. Nie wspomnę o rzeczach, które dzieją się dodatkowo. Mówiliśmy o wydarzeniach, które swoim zasięgiem wykraczają poza okręg leszczyński. Myślę o codziennych pracach, o widocznych spotkaniach ludzi z historią, energią, pomysłami, z pozytywnym działaniem. Za to wszystko bardzo dziękuję i życzę dalszego powodzenia we wspólnej, interesującej i potrzebnej sprawie. Dziękuję Państwu. Do widzenia.
Przewodnicząca Komisji Rozwoju Gospodarczego, Finansów i Budżetu Pani Krystyna Krajewska:
Dziękuję. Do widzenia. Czy jeszcze ktoś chciałby zabrać głos w sprawie działalności Muzeum? Nie widzę. Dziękuję. Zamykam punkt 3. Otwieram kolejny punkt porządku obrad.
Ad. 4. Wolne głosy i wnioski.
Przewodnicząca Komisji Rozwoju Gospodarczego, Finansów i Budżetu Pani Krystyna Krajewska:
Kto z Państwa chciałby zabrać głos w punkcie wolne głosy i wnioski? Nie widzę. Dziękuję. Zamykam punkt 4. Otwieram punkt 5 dotyczący przyjęcia protokołu.
Ad. 5. Przyjęcie protokołu ostatniego posiedzenia Komisji Rozwoju Gospodarczego, Finansów i Budżetu Rady Miejskiej w Osiecznej.
Przewodnicząca Komisji Rozwoju Gospodarczego, Finansów i Budżetu Pani Krystyna Krajewska:
Czy są uwagi do protokołu ostatniego posiedzenia Komisji Rozwoju Gospodarczego, Finansów i Budżetu? Nie widzę. Dziękuję. Kto z członków jest za przyjęciem tego protokołu, proszę podnieść rękę – 7 głosów. Kto się wstrzymał od głosu? – 0 głosów. Kto jest przeciw – 0 głosów. Dziękuję protokół został przyjęty jednomyślnie. Zamykam punkt 5.
Dyrektor Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa Pan Jarosław Jankowski:
Zapraszam Państwa do zwiedzenia wiatraków i innych obiektów znajdujących się na terenie Muzeum.
Komisja zwiedziła wszystkie obiekty, zabytki i eksponaty znajdujące się na terenie Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa w Osiecznej i nie wniosła uwag do jego działalności.
Ad. 6. Zakończenie obrad.
Przewodnicząca Komisji Rozwoju Gospodarczego, Finansów i Budżetu Pani Krystyna Krajewska:
Dziękuję Gościom i Państwu Radnym za udział w posiedzeniu. Zamykam obrady Komisji Rozwoju Gospodarczego, Finansów i Budżetu.
Protokołowała Przewodnicząca Komisji
Rozwoju Gospodarczego, Finansów i Budżetu
Małgorzata Nowak
Krystyna Krajewska